Tony Halik



Urodziłem się pod szczęśliwą gwiazdą, a moim przeznaczeniem jest przygoda”

Tony Halik


Patronat im. Tony Halika nad Akademią Odkrywcy jest szczególnym wyróżnieniem.
Jako dziennikarz, filmowiec i odkrywca jest on prekursorem a jego podróże są inspiracją dla dokonań autorów Akademii. Wierzymy, że dokonania Tony Halika i Elżbiety Dzikowskiej oraz autorów Akademii Odkrywcy zainspirują nowe pokolenia do wytyczania własnych ścieżek.



Urodzony dla przygody


Polscy podróżnicy i odkrywcy zapisali wspaniałe karty w historii eksploracji ziemi.
Prawie 200 lat temu Paweł Strzelecki w 9 lat okrążył Świat. Bronisław Grąbczewski, Aleksander Czekanowski i Jan Czerski eksplorowali pustkowia Azji, a Ignacy Domeyko i Ernest Malinowski wytyczali nowe szlaki w Andach. Na przełomie wieków, Henryk Arctowski i Antoni Dobrowolski odkrywali białe plamy w Antarktyce, a Bronisław Malinowski tworzył podstawy nowoczesnej antropologii. W dwudziestoleciu międzywojennym Wacław Korabiewicz dopłynął kajakiem z Polski do Indii a Kazimierz Nowak przemierzył Afrykę na rowerze.

Tony Halik połączył cechy swoich wielkich poprzedników - był żołnierzem i pilotem, żeglarzem i odkrywcą. Do pierwotnych plemion docierał jak antropolog, i wspólnie z archeologami odkrywał zaginione miasta. Nie obce były mu ekspedycje samochodowe, polowania z indianami i praca dla największych telewizji Świata. Był dziennikarzem, znakomitym fotografem i filmowcem oraz największym polskim popularyzatorem podróżowania i różnorodności naszej planety.

Pierwsza wyprawa


Tony Halik, a właściwie Mieczysław Sędzimir Antoni Halik, urodził się 21 stycznia 1921 roku w Toruniu. Jego rodzice Zbigniew i Helena byli właścicielami majątków ziemskich Tupadło, a później Żabin. W Płocku gdzie się wychowywał kończy słynną “Małachowiankę” najstarszą szkołę w Polsce, istniejąca od 1180 roku. Pierwszą przygodę podróżniczą młody Antonii przeżył już w wieku 14 lat. W czasie wakacji bez zgody ojca zaokrętował się na tratwę flisackę i popłynął jako jeden z nich z Płocka do granic Wolnego Miasta Gdańska. Pomimo pierwszego podróżniczego sukcesu, wyprawa zakończyła się odstawieniem przyszłego odkrywcy przez Straż Graniczną do domu. 

Z kamerą w myśliwcu RAF


Po wybuchu II wojny światowej Tony Halik przedostał się przez Rumunię do Francji i tam wstąpił do Wojska Polskiego. Następnie trafił do Wielkiej Brytanii, gdzie służył w Royal Air Force i latał w Dywizjonie 201. Tam też po raz pierwszy miał styczność z kamerą i filmował samoloty, również w czasie walk. On sam został zestrzelony dwukrotnie przez Niemców. Po raz pierwszy zestrzelono Go nad kanałem La Manche. Nieprzytomny i ledwo żywy został wyłowiony i ostatecznie trafił do szpitala. W czasie rekonwalescencji pisał listy do swojego przyjaciela w Londynie opisując w nich swoje wojenne losy. Listy te były drukowane w jednym z angielskich czasopism. Gdy doszedł do pełni sił, powrócił do lotnictwa. 

Z francuskiego ruchu oporu do dzikich plemion Afryki


Po raz drugi został zestrzelony nad Francją. Uratowała Go i udzieliła schronienia pewna dziewczyna Pierrette Andre Courtin, z która ożenił się w 1946 roku. We Francji trafił do Francuskiego Ruchu Oporu, a za swoje zasługi został odznaczonym Francuskim Krzyżem Wojennym - Croix de Guerre. Został odznaczony również przez władze brytyjskie i polskie. Po przedostaniu się do Wielkiej Brytani pracował jako budowniczy mostów i pomocniczych lądowisk. Firma w której pracował wysłała Go do Afryki. Tutaj w Afryce ujawnia się na dobre podróżniczy charakter naszego Patrona. W Afryce po raz pierwszy zetknął się z “dzikimi” plemionami i powrócił do filmowania. 

Jachtem wgłąb Ameryki


Indianie plemienia Xavante podczas wyprawy do Mato Grosso w 1955 roku, foto - National Geographic Polska

W 1948 roku Tony Halik wraz z małżonką wyemigrowali do Argentyny. Za zgodą władz polskich w 1952 roku przyjął obywatelstwo Argentyny aby łatwiej było mu podróżować. Trudno brzmiące imiona spowodowały, że został tylko przy swoim trzecim imieniu “Antonio”. Przyjaciele jednak ciągle mówili “Tony” i tak już zostało. W pierwszych latach pobytu pracuje jako pilot w Buenos Aires, a później dołącza do ekipy Juana Perona ówczesnej głowy państwa. W wolnych chwilach wraz z żoną zapuszcza się w interior Ameryki, i krok po kroku ulega całkowitej fascynacji dżunglą oraz życiem Indian. Na pokładzie swojego pierwszego jachtu “Halikówki” odbyli podróż wzdłuż rzeki Parana w poszukiwaniu nieznanych plemion indiańskich. W latach 1955-56 powrócił do Amazonii, w rejonie Mato Grosso, gdzie przebywali dłuższy czas Halik odkrył system jaskiń i tuneli. Jedną z nich ze względu na ciekawą kompozycję stalaktytów nazwał “Jaskiną Orla Białego” Swoje przygody z tej wyprawy opisał w dwóch książkach “ 200 dni w Mato Gross” i “Z kamerą i strzelbą przez Mato Grosso”. Mieszkańcy Amazonii nadali Mu miano “Białego Indianina”.

Jeepem od Hornu do Alaski


Tony Halik z Pierrete, synem Ozana i psem Wally oraz ich środek transportu - Jeep Willys podczas podróży przez obie Ameryki - 180 000 kilometrów przygody. Fot. National Geographic Polska

Najsłynniejszą podróż Halik rozpoczął w 1957 roku gdy wraz ze swoją żoną Pierrete przejechali jeepem Willys od Ziemi Ognistej, aż do Alaski a wyprawa trwała ponad 4 lata. Przejechali łącznie 182 624 kilometry, czyli ponad czterokrotną długość równika. Wydali ponad 80 000 dolarów, zwiedzili 21 krajów, przekroczyli 141 rzek i bagien, wybudowali 14 mostów, zmienili 8 kompletów opon. Najwyżej dotarli na 5200 m n.p.m. Wędrowali w temperaturach od -50 do + 60 stopni Celsjusza. Swój namiot rozbijali 684 razy i spędzili w nim 1253 noce. Do celu dotarli po 1536 dniach podróży z synem Ozaną, który urodził się 05.01.1959r. Tony Halik nadał swemu synowi imię "Ozana" na cześć indiańskiego wojownika, który uratował Mu życie podczas walk między plemionami. Na zakończenie podróży w 1962 roku, za kręgiem polarnym załopotała polska i argentyńska flaga. Po wielu latach okazało się, że na trasie tejże podróży powstała miejscowość "Puente Halik", czyli "Most Halika". Otóż podczas jednej z przepraw Tony Halik zbudował most, a że był człowiekiem ze sporym poczuciem humoru, wbił w ziemię tablicę z napisem "Puente Halik" i dalej ruszył w drogę. Wkrótce okoliczna ludność zaczęła korzystać z prowizorycznego mostu i go ulepszać, a po pewnym czasie powstała tam osada i przyjęła nazwę, jaką pozostawił po sobie Tony Halik. Literackim owocem tej wspaniałej podróży jest książka "180 000 kilometrów przygody"

Świat wielkich mediów


Antoni Halik w pracy dla amerykańskiej telewizji NBC

W tym czasie nawiązał współpracę z amerykańską telewizją NBC,w której ukazywały się jego reportaże. Relacje i zdjęcia ze swoich podróży publikował w takich czasopismach jak: Life, Time and Life, Sport Magazin. W latach 1960-1970 Tony Halik był korespondentem stacji NBC na Amerykę Łacińską. Został tam również prezydentem Związku Dziennikarzy Zagranicznych. Był prawdziwym przyjacielem Indian. W swoich wypowiedziach bardzo często bronił ich praw i potrzeb. W 1979 roku, za film ukazujący ludobójstwo brazylijskich plemion, zdobył w Stanach Zjednoczonych nagrodę Humanitas Prize.
Podczas swoich częstych wizyt w rodzinnym kraju brał udział w wielu programach telewizyjnych. Występował m.in. u Ryszarda Badowskiego w Kawiarence pod globusem i “Klubie sześciu kontynentów.

Pieprz i Wanilia


Tony Halik z żoną Elżbietą Dzikowską

W połowie lat 70. poznał w Meksyku Elżbietę Dzikowską, która przeprowadziła z nim wywiad dla Kontynentów. W 1975 roku Tony Halik podjął decyzję o powrocie na stałe do ojczyzny (jego żona Pierette postanowiła pozostać w Meksyku). W Polsce wspólnie z Elżbietą Dzikowską spędził 24 lata. Razem podróżowali po świecie i ramię w ramię prowadzili jeden z najpopularniejszych cyklicznych programów telewizyjnych "Tam, gdzie pieprz rośnie", "Tam, gdzie rośnie wanilia" i najsławniejszy "Pieprz i wanilia". Ze swoich wypraw Tony Halik i Elżbieta Dzikowska przywozili wiele pamiątek: myśliwskie trofea, plemienne ozdoby, broń, amulety, ceramikę i egzotyczne kapelusze, które gromadzili w swoim warszawskim domu. Wszystkie te przedmioty wybierane były jednak z myślą o widzach oglądających ich programy. Całe rodziny w niedzielę zasiadały przed telewizorami, aby, by obejrzeć wysłuchać ich opowieści z dalekich stron.

Vilcabamba - zaginiona stolica inków


Elżbieta Dzikowska i Edmundo Guillen w ruinach Vilcabamby - fot (lewa strona) Tony Halik

W 1976 roku podczas wspólnej wyprawy z Elżbietą Dzikowską i Edmundo Guillenem (peruwiańskim nauczycielem, prawnikiem, pisarzem, podróżnikiem i odkrywcą) dotarł do Vilcabamby – legendarnej stolicy Inków. W 1572 roku miasto to zostało zdobyte i zburzone przez Hiszpanów, a jego lokalizacja uległa zapomnieniu. Mimo, że wcześniej docierały tu inne wyprawy, to właśnie dwójce Polaków i Peruwiańczykowi udało się zdobyć niezbite dowody potwierdzające fakt, że jest to sławna stolica dawnej cywilizacji. W Archiwum Indiańskim w Sewilli, Guillen dotarł do listów żołnierzy hiszpańskich, którzy opisywali trasę podbojów, jak również to, co zastali w Vilcabambie. Porównanie treści tych listów z rzeczywistymi ruinami było więc pierwszym bezpośrednim dowodem, że jest to właśnie legendarna siedziba władców inkaskich. W muzeum w Cuzco znajduje się tablica upamiętniającą 30 rocznicę odkrycia Vilcabamby, na której widnieją m.in. nazwiska Tony’ego Halika i Elżbiety Dzikowskiej.

Dziennikarz w kosmosie


Tony Halik był zapalonym żeglarzem, na pokładzie żaglowca Dar Młodzieży w latach 1987-1988 opłynął Świat


Tony Halik miał ogromne zdolności językowe. Mówił po hiszpańsku, angielsku, francusku, portugalsku, włosku, rosyjsku, niemiecku, czesku, a także w trzech narzeczach indiańskich: Hinan, Guarani i Xavante. Był zapalonym żeglarzem – w latach 1987-1988 opłynął Świat na pokładzie żaglowca Dar Młodzieży. Od połowy lat 70. „latał” również na bojerach. Interesował się także tematyką UFO i marzył, by być pierwszym dziennikarzem w kosmosie. Latał balonem z Bertie Forbesem i nie miał nic przeciwko spotkaniom z czarownikami, szamanami czy znachorami. Prowadził rozmowy m.in. z Henry Kissingerem, Lechem Wałęsą, a nawet z Fidelem Castro. W 1972 roku towarzyszył prezydentowi Richardowi Nixonowi podczas pobytu w Polsce.

O sobie samym mówił, że jest urodzony dla przygody: „Od dzieciństwa dręczyło mnie to samo pragnienie: zobaczyć, co kryje się za ścianą, za górą, za morzem…”
Zmarł w Warszawie 23 maja 1998 roku do końca swoich dni aktywnie pracując. Został pochowany na Cmentarzu Brudnowskim a jego nagrobek można rozpoznać po zawieszonym na pomniku plecaku.

Setki filmów, reportaży, publikacji


Książki autorstwa Tony Halika - wyd. Bernardinum


Tony Halik był jednym z najwybitniejszych polskich podróżników, dziennikarzy, pisarzy, operatorów filmowych, fotografów, a także autorów programów telewizyjnych o tematyce podróżniczej. Jego dorobek mógłbym wystarczyć za biografię kilku wybitnych osób.

Za cykl programów politycznych o Kubie dla stacji NBC zdobył nagrodę Pulitzera. Przez ponad 20 lat prowadził z żoną Elżbietą Dzikowską programy dla TVP: "Tam gdzie pieprz rośnie", "Tam gdzie rośnie wanilia", "Tam, gdzie kwitną migdały", "Tam, gdzie pachnie eukaliptus" oraz "Pieprz i wanilia". Ten ostatni był na antenie przez ponad dwadzieścia lat i liczył ponad trzysta odcinków. Jest najdłuższym dokumentalnym serialem Telewizji Polskiej.

Dorobek Tony Halika obejmuje ponad czterysta filmów dokumentalnych, trzynaście książek, wiele artykułów do gazet oraz setki wywiadów. Wspólnie z Elżbietą zostali członkami prestiżowego The Explorers Club z siedzibą w Nowym Jorku. W 2003 roku w rodzinnym mieście Tony’ego z inicjatywy Elżbiety Dzikowskiej powstało Muzeum Podróżników im. Tony’ego Halika gdzie można obejrzeć ponad 800 eksponatów z wypraw.

Więcej o Tony Haliku:


Zdjęcia i biografia pochodzą ze stron: archiwum Elżbiety Dzikowskiej, Muzeum Podróżników im. Tony Halika w Toruniu, National Geographic Polska, www.tonyhalik.com,  wikipedia.